Interpelacja w sprawie dalszej degradacji kulturalnej wsi w związku z wdrażaną reformą oświaty

   Szanowny Panie Marszałku! Przemiany społeczno-polityczne w naszym kraju dokonujące się w ostatnim dziesięcioleciu spowodowały zanik ośrodków kultury. Spowodowane było to brakiem środków finansowych na ich dalsze prowadzenie oraz likwidacją placówek kultury ze względów niejednokrotnie czysto ideologicznych podejrzanych jako nośniki kultury socjalistycznej.    Przekazanie placówek kultury w ręce samorządów terytorialnych spowodowało w znacznej części ograniczenie wydatków na kulturę. Świadomość niektórych samorządów nie dostrzega potrzeby istnienia placówek kultury, a przed wydatkami kulturalnymi stawia wydatki na cele gospodarcze. Statystyka w tym względzie jest bardzo niepokojąca, a tendencje ograniczania wydatków na cele kultury przez wszystkie stopnie samorządów są zatrważające. W wielu miejscowościach ze względów oszczędnościowych likwiduje się biblioteki, a likwidacja punktów bibliotecznych jest zjawiskiem powszechnym. Wydłuża się droga czytelnika wiejskiego do książki. Następuje spadek poziomu czytelnictwa. W istniejących bibliotekach gminnych czy szkolnych nie uzupełnia się księgozbiorów z uwagi na brak środków finansowych na ich uzupełnienie. Biblioteki się ˝starzeją˝, a przez to są coraz mniej atrakcyjne.    Jeśli nie likwiduje się placówek kultury wprost, to łączy się je w jeden kompleks, który ze względów merytorycznych nie jest przygotowany do wszechstronnej działalności w sferze kultury.    Wprowadzana obecnie reforma systemu oświaty pogłębi jeszcze bardziej sytuację w sferze kultury. Działania oszczędnościowe wprowadzane w szkolnictwie gminnym likwidują w wielu miejscowościach, szczególnie oddalonych od centrów miejskich i centrów gminnych, ostatnie przyczółki wiejskiej kultury - szkoły wiejskie. Szkoła w miejscowościach oddalonych od centrów kultury miejskiej czy gminnej była dotychczas jedynym ośrodkiem kultury w tych miejscowościach. Tradycyjnie już oczekuje się od szkoły wiejskiej, by pełniła funkcje szersze niż kształcenie i wychowywanie uczniów. Szkoła jest często jedyną placówką oświatową na wsi. Szkoła bywa w niejednej wsi centrum życia kulturalnego i społecznego w środowisku. Nauczyciele organizowali w miejscowościach, w których uczyli, imprezy okolicznościowe, święta, obrzędowość, organizowali wyjazdy do miast wojewódzkich w celu odwiedzenia muzeum, galerii, teatru, miejsc historycznych i innych atrakcji turystycznych, pomagali w redagowaniu gazet szkolnych i lokalnych, organizowali wypoczynek oraz aranżowali różne formy pracy świetlicowej. W szkole mogli odbywać spotkania mieszkańcy wsi poświęcone celom gospodarczym czy towarzyskim, tu odbywały się szkolenia i kursy. Wielu nauczycieli w tych szkołach w godzinach wolnych od pracy szkolnej poświęcało czas na prowadzenie zespołów amatorskich czy folklorystycznych. W budynku szkolnym zespoły te miały swoją bazę lokalową. Wiele punktów bibliotecznych w budynkach szkolnych miało swoje siedziby.    Los budynków szkolnych jest wielką niewiadomą. Wielu samorządom brakuje dobrej woli na ich odpowiednie zagospodarowanie dla celów społeczności wiejskiej, a może wiele budynków przeznaczy się na cele działalności gospodarczej, hurtownie itp. Budynki te wznoszone były najczęściej społecznie, przy olbrzymim wysiłku gmin i miejscowych społeczności. Są to budynki własności gminnej, więc gmina może je zagospodarować tak, jak będzie uważała, najczęściej dla oddalenie problemu przekaże na cele komercyjne.    Sytuacja ta spowoduje w najbliższym czasie w tych miejscowościach najczęściej na prowincji zapaść kulturalną, a przy zaniku kultury zwiększy się przestępczość i alkoholizm. Zwiększające się bezrobocie nawet w ośrodkach, gdzie dotychczas było ono znikome, powoduje coraz większą pauperyzację społeczeństwa, a korzystanie z kultury ogranicza się do oglądania telewizji. Zwiększa się przestępczość. Ktoś inny zagospodaruje młodym wolny czas.    Ograniczone wpływy dochodów do budżetu gmin rolniczych, zwiększające się zadania tych gmin w innych dziedzinach gospodarczych czy społecznych spowodują dalsze ograniczenia wydatków na cele kulturalne, utrudnią dostęp młodym do dobrej książki, czasopisma, uprawiania innych forma czynnej kultury.    Wobec rozwoju negatywnych zjawisk w życiu społeczno-kulturalnym prowincji wnoszę pod adresem ministra edukacji narodowej pana Mirosława Handke oraz ministra kultury i dziedzictwa narodowego pana Kazimierza M. Ujazdowskiego następujące pytania:    1. W jaki sposób władze tych resortów zabezpieczą istniejące nieczynne budynki szkolne, aby przez nierozważne samorządy gminne nie stawały się łupem różnych notabli, którzy je wykorzystają dla własnego interesu, bez uwzględnienia potrzeb kulturalnych miejscowych społeczności?    2. Jak widzi minister kultury i dziedzictwa narodowego możliwość wstrzymania narastających tendencji degradujących kulturę na prowincji, a szczególnie w małych i biednych gminach rolniczych?    3. Czy minister kultury i dziedzictwa narodowego nie widzi pilnej potrzeby określenia limitów procentowych obowiązkowych odpisów w budżetach samorządów terytorialnych na cele kultury?    Z wyrazami szacunku    Poseł Bogdan Pęk    Kraków, dnia 17 kwietnia 2000 r.





darmowy horoskopy online czytaj teraz Telma Group Comunications pr korporacyjny dla twojej firmy psychoterapeuta łódź link Polnische Betreuung jednoreki bandyta hotele salon fryzjerski BBick acid drinkers teksty zarzadzanie-nieruchomosciami discuss ipopularne great zglebia